Smakosz polubi zupę

Jeśli jesteśmy smakoszami, to pod koniec procesu gotowania -który i tak nie powinien trwać dłużej niż dziesięć do piętnastu minut – możemy wyrzucić do kociołka trochę świeżych listków ziół. Niech to będą: szałwia, mięta, melisa. Do tego będzie nam też bardzo pasowała świeża cebulka lub zielony szczypiorem.\r\n\r\nBardzo ważne, byśmy posiekali bardzo drobniutko nasze zioła i nawet zgniatając je w dłoniach, możemy sobie wycisnąć  z nich wszystkie soki. Jeśli już takie rzeczy sobie przygotowaliśmy, to bez kłopotu możemy zabrać się do gotowania. An początku musimy nasz ser bardzo powoli rozgrzewać. Jeśli zbyt szybko doprowadzimy do tego, ze nasza zupa zacznie wrzeć, to będzie bardzo niedobre dla naszego smaku. A przecież chcieliśmy uzyskać jak najlepszy smak, który potem będzie nam towarzyszył przez bardzo długi czas.